Tegoroczny żłóbek w Archikatedrze św. Jana Chrzciciela w Warszawie nie jest jedynie świąteczną dekoracją ani rekonstrukcją odległego miejsca. Jest opowieścią biblijną zapisaną w kamieniu i ciszy. Opowieścią, w której nie wszystko zostało dopowiedziane — bo nie wszystko w tajemnicy Wcielenia powinno być wypowiedziane od razu.
Przed nami replika wejścia do Bazyliki Narodzenia Pańskiego w Betlejem. Niskie, niemal zamurowane drzwi, znane jako Brama Pokory. Ich historia jest konkretna i naznaczona wiekami. Pierwotnie wejście do bazyliki było szerokie i wysokie. Z biegiem czasu je zmniejszano i zamurowywano — by chronić święte miejsce przed grabieżami, profanacją i codziennym chaosem. Ostateczny kształt bramy uformował się w średniowieczu. Od tamtej pory do miejsca Narodzenia Jezusa nie wchodzi się wyprostowanym.
To pochylenie stało się teologią. Do Boga, który stał się Człowiekiem, nie wchodzi się z pozycji siły. Trzeba się schylić. Trzeba zwolnić. Trzeba zgodzić się na to, że Bóg objawia swoją chwałę nie przez potęgę, lecz przez uniżenie.
Na murze żłóbka wyryto tylko jedno zdanie:
„Tak bowiem Bóg umiłował świat”.
I tylko tyle. Reszta została pozostawiona w ciszy. Resztę trzeba sobie dopowiedzieć, patrząc na to, co przed nami: kamień, niską bramę, żłób, ubóstwo. Kompozycja szopki staje się komentarzem do Ewangelii. Miłość Boga nie została tu opisana do końca — została pokazana. Nie w definicji, ale w znaku. Nie w rozwiniętym zdaniu, ale w geście Boga, który schodzi na sam dół ludzkiej historii.
To niedopowiedzenie jest zamierzone. Zatrzymuje nas w pół wersetu, jakby pytało: czy pozwolisz, by dalszy ciąg tej miłości wydarzył się w twoim życiu? Czy pozwolisz, by Bóg przyszedł tak, jak chce — cicho, niepozornie, bez przymusu?
Nieprzypadkowo ten betlejemski próg prowadzi nas ku Rokowi Jubileuszowemu 2025. Jubileusz w Biblii był czasem powrotu, darowania win, uwolnienia i nowego początku. Zawsze wiązał się z przejściem przez bramę. Tegoroczny żłóbek przypomina, że prawdziwa brama jubileuszowa nie zawsze jest szeroka i widoczna. Czasem jest niska i wąska. Czasem prowadzi przez pokorę, ciszę i zaufanie.
Ten żłóbek, ustawiony w sercu Warszawy, jest zaproszeniem do wiary prostszej i głębszej zarazem. Wiary, która nie domaga się spektakularnych znaków, ale potrafi rozpoznać Boga w tym, co małe. Wiary, która wie, że przez Bramę Pokory przechodzi się tylko z sercem otwartym.
Na czas Świąt Bożego Narodzenia oraz nadchodzącego Roku Jubileuszowego 2025 składamy wszystkim Parafianom Archikatedry, mieszkańcom stolicy i wszystkim Gościom najserdeczniejsze życzenia: pokoju serca, światła w codziennych ciemnościach oraz odwagi, by się pochylić i wejść. Niech Chrystus, który narodził się w Betlejem, narodzi się także w naszych domach, relacjach i sercach.











